środa, 12 lipca 2023

Tesseract wystąpi w Warszawie

Tesseract powraca z nowym albumem i wyruszy na koncerty. Grupa przyjedzie do Warszawy z płytą „The Strangeland” oraz wyjątkowymi gośćmi! Zaprasza Knock Out Productions! 

 



Prog metal przeżywa renesans, a wiedzą o tym najwięcej tytani gatunku z Tesseract, którzy techniką, precyzją i melodiami kupili kilka pokoleń fanów. Brytyjczycy szykują się na premierę “The Strangeland”, która odbędzie się jeszcze w tym roku.

Nowe wydawnictwo usłyszymy na żywo podczas zimowej trasy zespołu, która zahaczy o Warszawę w terminie 7 lutego. Tesseract towrzyszyć będą djentowcy z Unprocessed i mathcore’owi wizjonerzy z The Callous Daoboys.

Bilety będą dostępne w sprzedaży od:

13 lipca (10:00) na: https://bit.ly/Tesseract-ARTISTPRESALE (przedsprzedaż wyłącznie dla posiadaczy specjalnego hasła)
14 lipca (10:00) na: www.knockoutmusicstore.pl (przedsprzedaż otwarta)
    


   
TESSERACT (Wielka Brytania) djent, prog metal:

Tesseract to jedna z tych grup, których karierę obserwuje się jak dobry film. Już przy debiutanckim “One” usłyszało o nich wielu, a światek prog metalu zyskał kolejny skład gotów do zrewolucjonizowania gatunku. Dalej było tylko lepiej. Z czasem zespół wydał przełomowe dla współczesnej formy nurtu “Altered State” i “Polaris”, a od tamtej pory wyłącznie rosną, grając we własnej ekstralidze. Brytyjczycy weszli w ostatnie półtorej dekady nowoczesnego metalu zgodnie z teraźniejszymi standardami – w progresywnym rocku nie poszukiwali oldskulowych, analogowych brzmień. To muzyka spod znaku maksymalnego chłodu, idealnie poszatkowanego rytmu, choć z miejscem na wzniosłe melodie, a nawet odrobinę przebojowości. Skuteczność tych działań pozostaje niepodważalna – w końcu formacja z Buckinghamshire po dziś dzień ma wielu naśladowców.




UNPROCESSED (Niemcy) djent, prog metal:

Niemieckie Unprocessed to kolejna z grup, które w poszukiwaniu idealnego destylatu prog metalu nie uciekają w zamierzchłą przeszłość. Widać, że autorzy ubiegłorocznego “Gold” są dziećmi swoich czasów, dlatego oprócz skomplikowanych figur rytmicznych wrzucają do piosenek synkopowane rytmy djentu, ale nie tylko. Bo tutaj pomysł na muzykę jest wielowątkowy, a obok powyższych tropów gości także math rock czy nawet echa melodyki współczesnego popu. Wszystko w odpowiednich proporcjach.




THE CALLOUS DAOBOYS (USA) mathcore:

Właśnie takich kapel potrzebuje mathcore: furiackich i kolorowych; pełnych wszystkiego i jednocześnie maksymalnie konkretnych w przekazie. The Callous Daoboys pokazują, że granice nurtu wyznacza wyłącznie wyobraźnia, a ci Amerykanie mają ogromną wyobraźnię. W ogóle nie czują problemu z łączeniem mathcore’u z niemal grindową intensywnością, emocjami zaczerpniętymi z post-hc, awangardowymi zgrzytami czy alt-metalem. Robią, co chcą i wiedzą, że dzięki temu wychodzą na plus.