piątek, 15 października 2021

Kaelan Mikla - Undir Köldum Norðurljósum (15.10.2021)


Islandia to kopalnia prawdziwych muzycznych talentów i artystów wyróżniających się oryginalnym podejściem do powszechnie znanych stylów, estetyk i gatunkowych szufladek. Przykładów na tej stronie potwierdzających powyższe zdanie było już wiele, a kolejnym z nich jest działalność Kaelan Mikla, z powodzeniem eksplorującego post-punkowe rejony. Islandzkie kobiece trio, po doskonałym "Nótt Eftir Nótt" wraca w świetnym stylu z jeszcze ciekawszym i bardziej różnorodnym materiałem. 

 

Post-punk to bardzo popularna muzyczna dziedzina w ostatnich latach, a brzmienia inspirowane twórczością The Cure przeżywają prawdziwy renesans. Taneczne rytmy, gotycka aura, mroczny klimat - w takich brzmieniach odnajdują coś dla siebie zarówno fani mocniejszego gitarowego grania, jak i ambitnej elektroniki czy popu. Kaelan Mikla mają tu do powiedzenia jednak o wiele więcej niż tylko prezentowanie melodyjnych piosenek, do których fajnie się kołysze czy tańczy.

Margrét Rósa, Laufey Soffia i Sólveig Matthildur  w swoich utworach budują wyjątkowy, baśniowo-niepokojący klimat, któremu nie sposób się nie poddać. To muzyka zimna, zrodzona z lodowców, chłodu morskich fal i przestrzennych krajobrazów wyspy słynącej z zapierających dech widoków, podkreślona delikatnym, miękkim, zostającym w głowie wokalem i niezwykłym brzmieniem zaśpiewanych po islandzku słów.

"Undir Köldum Norðurljósum" można przetłumaczyć jako "pod zimną polarną zorzą", co przepięknie podkreśla źródło powstania albumu. Słucha się tej muzyki jednym tchem, chłonąc urzekające melodie i niepokojącą aurę, od pierwszego, wciągającego "Svort Augu" do ostatnich dźwięków refleksyjnej kołysanki "Saman". Ta płyta trzyma w napięciu, przykuwa uwagę i zachwyca. Klimat rodem z "Królowej Śniegu" wyczuwalny jest najpełniej w "Óskasteinar", którego można słuchać w nieskończoność dzięki dodatkowi orkiestrowych aranżacji i śpiewom na głosy. 

Szczególny jest też utwór przedostatni. Wspólna trasa Kaelan Mikla z Alcest w lutym 2020 roku zaowocowała przyjaźnią artystek z Neigem i współpracą w ramach nowej płyty, której owocem jest wyróżniający się " Hvítir Sandar". Mroczne przestrzenie wypełnia tu charakterystyczny, przeszywający krzyk Neige'a i blackgaze'owa aura znana z kompozycji francuskiego zespołu. Świetnie pasują one do stylu islandzkich artystek i kreowanego przez nie klimatu. 

Mimo pokaźnych pokładów chłodu i mroku, to bardzo przystępna i melodyjna płyta, która chwyta za serce niezależnie od preferowanych na co dzień muzycznych upodobań. Hipnotyzująca, oplatająca umysł, urzekająca czystym pięknem i pobudzająca wyobraźnię. Za pomocą takich płyt można przenieść się tam, gdzie wszelkie codzienne sprawy wydają się nieistotne i liczy się tylko dryfowanie w dźwiękach. Dzięki nim można w pełni odpocząć i zapomnieć o całym świecie.

93% 

Posłuchaj płyty: Kaelan Mikla - Undir Köldum Norðurljósum