poniedziałek, 22 lutego 2021

Furia - W Śnialni (21.02.2021)

Furia - W Śnialni

Jeśli słuchasz black metalu i lubisz muzyczne wycieczki w nieoczywiste rejony, z pewnością znasz Furię i wiesz, że po tej ekipie możesz spodziewać się właściwie wszystkiego. Po pięciu latach od premiery "Księżyc milczy luty" Panowie wracają z nowym wydawnictwem, jeszcze bardziej zaskakującym niż dotychczasowe. 

Furia nigdy nie oglądała się na konwencje, trendy i nie starała się spełniać oczekiwań, konsekwentnie robiąc swoje. Takie podejście okazało się w tym przypadku złotym środkiem - zapewniło muzykom rozpoznawalność na całym świecie i szacunek fanów szeroko pojętej muzyki wymagającej, a także pochlebne opinie krytyków, także z mediów masowych Furia z roku na rok stawała się zespołem coraz bardziej kultowym,  a Nihil podejmował współpracę w ramach innych projektów, w tym nagrywając doskonały album z Blindead w 2019 roku. 

Mniej więcej w tym samym czasie, co wspomniana "Niewiosna" powstał też pomysł na materiał, który znalazł się na "W Śnialni". Album zarejestrowany został 3 listopada 2019 roku w Pracowni malarskiej Urszuli Broll i Andrzeja Urbanowicza w Katowicach. Na albumie wystąpili gościnnie aktorzy związani między innymi z Narodowym Starym Teatrem w Krakowie, a także orkiestra górnicza. W zapowiedzi swojego głosu użyczyła natomiast niezastąpiona Krystyna Czubówna. Już po takiej informacji  wiadomo, że nie będzie to album w klasycznym tego słowa znaczeniu.

"W Śnialni" to dwie kompozycje i niespełna trzydzieści minut muzyki. Jest tam jednak tak silny ładunek emocjonalny, że album sprawia wrażenie, jakby trwał zdecydowanie dłużej. Hipnoza, rytuał, obrzęd - takie skojarzenia przychodzą na myśl po kontakcie z tym materiałem. Jak podkreśla Nihil, celem zespołu było stworzenie czegoś "na granicy słuchowiska / teatru wyobraźni i płyty muzycznej". Cel został osiągnięty -  to wydawnictwo niezwykłe, niespodziewane i nietuzinkowe, które wymaga zaangażowania słuchacza i wrażliwości. Poniekąd jest to muzyczny eksperyment, lecz także krok ku naturalnemu rozwojowi estetyki black metalowej, której ramy już od jakiegoś czasu są poszerzane przez kolejne zespoły.

Z pozostałymi wydawnictwami Furii łączy je pełen niepokoju i nieoczywistości klimat, który udziela się odbiorcy. Ta muzyka wchodzi w umysł, drąży w nim korytarze i oddziałuje na podświadomość. Trudno szukać tu ogólnie rozumianego "piękna" czy melodyjności, są za to nieograniczone pokłady kreatywności, szczerość i bardzo szerokie muzyczne horyzonty. To sztuka, która być może podzieli fanów, ale z pewnością zyska uznanie otwartych odbiorców, szukających w dźwiękach czegoś więcej niż rozrywki, czy spełniania własnych oczekiwań do danego rodzaju muzyki. To pełen niepokoju taniec na krawędzi, który skłania do refleksji.

"W Śnialni" zapada w pamięć i nie pozostawia obojętnym. Furia udowadnia na tym albumie, że... niczego nikomu udowadniać nie musi. Nihil i spółka konsekwentnie realizują swoje plany, nie oglądając się na modę, czy opinie fanów i antyfanów, kierując swoją twórczość do otwartych słuchaczy, nie zważających na klasyfikacje i podziały. Jest dziwnie, bardzo psychodelicznie i zdecydowanie oryginalnie i właśnie tak ma ta muzyka brzmieć. Podsumuję te rozważania krótko - "weselmy się", że mamy w Polsce tak fantastycznych artystów.

88% 

Posłuchaj płyty: Furia - W Śnialni