piątek, 25 grudnia 2020

Podsumowanie roku 2020

Pora kończyć ten dziwny, niespokojny i zdecydowanie zaskakujący w negatywnym sensie rok. Czy 2021 będzie lepszy albo chociaż łatwiejszy nie wiadomo. Jak to zwykle bywa z końcem roku pojawiają się też różne podsumowania, np. te dotyczące najciekawszych wydawnictw, czy też najbardziej spektakularnych wydarzeń czy koncertów. Tym razem postanowiłam przygotować coś od siebie w kwestii najważniejszych albumów 2020 roku. Która płyta była tą najlepszą? Której słuchałam najczęściej? Która najbardziej zawiodła? Zapraszam na osobiste podsumowanie roku 2020.


Jeśli naprawdę spodziewaliście się rankingów, miejsc i wyróżnień, to źle trafiliście. Będzie muzyka, która ukazała się w 2020 roku i wzbudziła moje emocje, oczywiście bez jakiegokolwiek podziału na gatunki i ich odmiany. Recenzji nie będę kolejno przypominać, dla chętnych są cały czas dostępne na stronie. Tym razem podsumowanie będzie w zupełnie innej formie, w postaci playlisty, ponieważ takiej wersji jeszcze na Między Uchem A Mózgiem nie było. 

Pewnie niektórzy sobie pomyślą, że nuda albo kicz, bo robią to właściwie wszyscy, niezależnie od tego, czy prowadzą jakąś stronę, czy nie, dzieląc się w ten sposób swoimi odkryciami, inspiracjami, pasjami, czy chwaląc się przed znajomymi. 

Mimo że to już gdzieś nie raz było, spróbowałam jednak zrobić to w nieco inny sposób - nie kierowałam się datami, czy miejscami, które bym nadała poszczególnym artystom czy albumom, ale przede wszystkim klimatem.  Oczywiście nastrój będzie się zmieniał co jakiś czas, bo przy kilkugodzinnej playliście nie da się go utrzymać w jednolitej formie. Byłoby to zresztą na dłuższą metę nudne.

Obecność tej formy prezentacji jest też pewną zapowiedzią tego, co pojawi się na stronie w przyszłym roku, ale o tym innym razem. Tymczasem przygotowałam dla Was 124 utwory i prawie 10 h muzyki. Za dużo? Być może. Przecież taka kilkugodzinna "audycja"/"set", czy jak to inaczej zwać nie ma szans zaistnieć w realnych warunkach radiowych czy podcastowych. Ten zabieg jest jednorazowym wybrykiem prowadzącej, by pokazać jak różnorodne wydawnictwa ukazały się w mijającym roku i jak wiele jest do odkrycia. Jestem prawie pewna, że nikt nie dobrnie w słuchaniu do końca, a przynajmniej nie na raz. Oczywiście część wydawnictw byłam zmuszona pominąć, ponieważ niestety nie ma ich na Spotify. Szczególnie szkoda mi dwóch i tu zwrócę się bezpośrednio: Drogi zespole Bastarda, Wasz album "Nigunim" jest fantastyczny i powinien się na tej playliście znaleźć, podobnie jak debiut grupy Titanic Sea Moon.

Mam nadzieję, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Miłego odbioru!

Link do playlisty znajdziecie poniżej:

PODSUMOWANIE ROKU 2020