poniedziałek, 30 listopada 2020

Deluge - Ægo Templo (6.11.2020)

Francuzi w charakterystyczny sposób oddają w muzyce melancholię, gdy łączą ją z gitarowo-perkusyjnym ciężarem. Mistrzami tej stylistyki są z jednej strony członkowie Gojiry, z drugiej zaś Neige, który prężnie działa pod szyldem Alcest. Fanom obu grup spodobają się prawdopodobnie też dokonania Deluge. Zespół wydał właśnie swój drugi album.

Jeśli oprócz wspomnianych grup cenisz twórczość The Ocean Collective, Sólstafir, czy Cult of Luna, jest spora szansa, że tu także znajdziesz coś dla siebie. Deluge tworzą dźwięki na pograniczu post i black metalu, ale dopełnionego chwytliwością i melodyjnością. 

"Ægo Templo" to równy, ciekawy materiał, który podoba się coraz bardziej z każdym kolejnym odsłuchem. Coraz bardziej wciąga w klimat. Dużym atutem płyty jest ojczysty język, w którym śpiewa, krzyczy i growluje wokalista. 

Muzycy, jak sami przyznają słowami gitarzysty-założyciela grupy François-Thibaut Hordé, są dumni z nowej płyty, nad którą nie lada się napracowali, chcąc poszerzyć horyzonty w kierunku bardziej radykalnego i szczerego przekazu, a jednocześnie nagrać album, którego będzie się dobrze słuchało. Udało się, cel został osiągnięty. Pomogła w tym też plejada gości, a metalowe brzmienie dopełnili - saksofonista Matthieu Metzger, wokalista Tetsuya Fukagawa z Envy i wokalistka Hélène Muesser.

Płyta kipi od emocji, poruszając tematy niełatwe, ale ważne, bo bliskie nam wszystkim. Egzystencjalne. Mrok zderza się z eterycznością, ciemność ze światłem, dzień z nocą, piękno z przerażającym, przytłaczającym ciężarem. Teksty i ekspresja wokalna idealnie pasują do muzyki, która z pewnością świetnie sprawdzi się na żywo.

Muzycy pragną podzielić się tym albumem z publicznością na koncertach i nie mogą się doczekać, by to uczynić. Mam nadzieję, że nadarzy się ku temu okazja np. podczas Mystic Festival w czerwcu przyszłego roku.  Trzymam kciuki! 

81% 

Posłuchaj płyty: Deluge -  Ægo Templo