czwartek, 30 lipca 2020

Nowe Idzie Od Morza Do Wrzeszcza cz.1 - Wacław Zimpel, 29.07.2020 [GALERIA ZDJĘĆ]

Jak zorganizować dobry koncert w dobie restrykcji i zagrożenia epidemicznego? To pytanie zadaje sobie wielu organizatorów, usiłujących dostosować się do nowych wymogów. Wydarzenie plenerowe, z ograniczoną liczbą uczestników, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa to nie lada wyzwanie. Na świetny pomysł wpadli Jakub Knera i Natalia Koralewska, którzy postanowił zorganizować pięć koncertów w sekretnych miejscach, odbywających się raz w tygodniu, w środy, od końca lipca, do końca sierpnia.  Jako pierwszy wystąpił klarnecista Wacław Zimpel. 

Nowe Idzie Od Morza Do Wrzeszcza cz.1 - Wacław Zimpel, 29.07.2020

 




Akcja "Nowe Idzie Od Morza Do Wrzeszcza" to fantastyczna okazja, by oprócz uczestnictwa w ciekawym wydarzeniu muzycznym odkrywać zakamarki Wrzeszcza. Dzień przed koncertem posiadacze biletów i karnetów otrzymali informację, o której i gdzie mają się stawić, skąd wraz z wolontariuszami mieli udać się na miejsce wydarzenia. Pierwsze spotkanie miało miejsce na skwerze przy Klonowej, skąd uczestnicy prowadzeni przez wolontariuszy udali się na kilkunastominutowy spacer do lasu, a dokładniej na bezpieczny i oddalony od miejskiego gwaru teren kortów tenisowych.

Atmosfera miejsca świetnie wpisała się w klimat koncertu. W otoczonej lasem, spokojnej przestrzeni pięknie zabrzmiały klarnetowo-elektroniczne eksperymenty Zimpla. Muzyk zaprezentował materiał ze swojej drugiej solowej płyty "Massive Oscillations", o której opowiadałam na łamach soundrive.pl, zabierając przybyłych w podróż do świata syntezatorowych pejzaży. Zahipnotyzował odbiorców, którzy słuchali go w skupieniu, z zapartym tchem, chłonąc każdy dźwięk, każdą improwizację na klarnecie, każdą subtelną zmianę oświetlenia. Ta muzyka pozwalała oderwać się od codzienności, dryfować w wyobraźni i po prostu wyciszyć się, odpocząć. Taki błogi stan udzielił się też artyście, który wiedząc, że gra dla świadomej publiczności, dał z siebie maksimum.

Koncert wyprzedał się do ostatniego miejsca, lecz teren był na tyle duży, że każdy spokojnie i swobodnie mógł odbierać toczące się wydarzenia z własnej perspektywy i bezpiecznej odległości, nie obawiając się epidemicznego niebezpieczeństwa. Wszystko przebiegło zgodnie z planem. Na pochwałę zasługuje nie tylko sprawna organizacja, lecz także fantastyczne nagłośnienie, co nie było łatwe do osiągnięcia na teoretycznie niekoncertowym terenie oraz świetne oświetlenie miejsca.

Kolejny koncert już za tydzień. W kolejnym tajemniczym miejscu zagra duet Wczasy. Mam nadzieję, że publiczność również stawi się licznie i będzie to kolejny wyjątkowy wieczór. Tymczasem zapraszam do obejrzenia galerii.